We wtorek zaczęliśmy się zajmować oprawą naszych małych książek. Okazało się, że to wcale nie takie łatwe! Strasznie długo wyrównywaliśmy okładki, ale w końcu się udało! Nauczyliśmy się też robić nowy rodzaj kleju - klej kostny, który bynajmniej nie zachwyca zapachem...;) Okleiliśmy też płótnem introligatorskim pierwszą, przykładową okładkę. Przed nami jeszcze sporo pracy, ale już coraz bardziej widać jej efekty! 3.08 okleimy już wszystkie okładki i wrócimy do składek naszych książek.
A poniżej kilka zdjęć z naszej wycinająco-klejącej przygody:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz